przewiezienie jednego pasażera każdego wewnątrzkontynentalnego lotu po europie produkuje około 400 kilogramów gazów cieplarnianych. to mniej więcej tyle ile waży dorosły niedźwiedź polarny.
dobrze, że hipopotamy nie mają futer, bo wtedy dopiero mielibyśmy przejebane.
pochodząca z kalifornii była miss usa, ogołocona z tytułu po tym jak światło dzienne ujrzały jej półnagie zdjęcia i siedem (!) sekstaśm, które jednak nie mogą zostać opublikowane gdyż przedstawiają siedemnastoletnią wówczas carrie zabawiającą się gumowym fantomasem, powiedziała:
nigdzie w biblii nie napisano, że nie należy mieć implantów piersi
kiedyś kazała się określać mianem motylka, dziś oddałaby wszystko za to by ktoś nie pomylił jej z małym słonikiem i – podobnie jak polscy piłkarze grający w zachodnich klubach – z trudem mieści się w kadrze
więcej zdjęć w rozwinięciu postu. z oczywistych przyczyn zostały one pomniejszone.
wdowa po ulubionym samobójcy hollywood ma znowu (a raczej jak zwykle) kłopoty finansowe. z tej właśnie okazji do sprzedaży trafiły jej zdjęcia z 2006 roku będące wynikiem ciężkiej pracy fotografa i grafików komputerowych opłacanych przez brytyjski magazyn pop.
kurt cobain strzeliłby sobie znowu w twarz na widok tego co można zobaczyć w rozwinięciu postu.
spojrzeliśmy na horyzont i zauważyliśmy płynącą wyspę lodu. nigdy czegoś takiego nie widziałem. gigantyczna góra lodowa prawdopodobnie odłączyła się od lodów antarktyki jakieś 9 lat temu. takie zjawiska mogą zdarzać się coraz częściej w wyniku ocieplania się klimatu.
przez 9 lat nikt nie zauważył mającej prawie kilometr długości bryły lodu dryfującej powoli w kierunku australii i nowej zelandii?
nic dziwnego, że osama bin laden do dzisiaj żyje sobie spokojnie w jaskini gdzieś w afganistanie.
ach te przebiegłe góry lodowe, kiedyś zatopiły titanica, jutro zatopią australię!
będzieciecie wszyscy nosić dizajnerskie okulary od armaniego, wciskać kit o rzekomym troszczeniu się o los murzyńskich sierotek i odcinać kupony od wcześniejszych dokonań?
przydałoby się najpierw mieć od czego, bo po odcięciu kiełbasy wyborczej pozostaje jak narazie tylko sznurek.