152. bloom 06
mike comrie, hokeista klubu nhl edmonton oilers, oświadczył się niedawno swojej dziewczynie, piosenkarce hilary duff, zakładając na jej palec wart milion dolarów pierścionek zaręczynowy:
powiedziała:
jeśli moja trzyletnia córka będzie kiedyś chciała powiększyć sobie cycki, nie powstrzymam jej. jeśli będzie chciała sobie wstrzyknąć botoks, zrobimy to razem. a jeśli w wieku osiemnastu lat zechce tak jak ja zostać modelką topless, powiem jej: pokaż je chłopakom!
dopiero luty, a mamy już zwyciężczynię konkursu na matkę roku.
jaka matka taka córka?
a już niedługo będzie tak.
głupia pizda.
wygląda jak milion dolarów w sztabkach złota, ale cały czar pryska gdy tylko otworzy usta, z których wydobywa się głos równie pospolity jak wysypka po wizycie w tajskim burdelu.
to pewnie dlatego jej mężulek po raz kolejny przyprawił jej rogi.
powiedział:
nigdy nie słyszałem o takim filmie jak ‘zmierzch’
kasy jak lodu, dziwek po kolana, koksu po szyję. i nigdy nie słyszał o najdurniejszym filmie na podstawie najdurniejszej książki ostatniej dekady.
niektórzy mają w życiu zbyt wiele szczęścia.
numer jeden na brytyjskiej liście przebojów. jedna z kilku piosenek mających pomóc zbierać kasę dla ofiar trzęsienia ziemi na haiti. nie umywa się do oryginału, ale i tak jest o niebo lepsza od tego gniota.
simon cowell zaciera ręce, promowani przez niego ‘artyści’ zarobią w tym roku dużo zielonych banknotów.
powiedział:
witam, nazywam się paul mccartney. lub raczej ‘ten koleś z rock band’, jak jestem teraz znany
kto?
powiedział:
głupio zachowujących się głupich ludzi z głupim wyrazem twarzy powinno się sterylizować. gdy widzisz kobietę w ciąży ubraną w leginsy, z papierosem w gębie i wpieprzającą frytki, wysterilizuj ją. na świecie żyje już wystarczająco bezużytecznych osób, które nie powinny mieć dzieci
gdyby to było takie proste i za wycięcie chwasta nie szło by się do pierdla jak za człowieka, całymi dniami biegałbym po mieście z maczetą.
stowarzyszenia rzeźników i wędliniarzy rp pod hasłem “mięso krzepi” zapowiedziało pierwszą w historii akcję promującą jedzenie mięsa:
ktoś polakom wmówił, że mięso jest niezdrowe, a my chcemy przemówić ludziom do rozsądku. jesteśmy przecież ssakami, mamy siekacze jak drapieżniki, ewolucyjnie wyrośliśmy na mięsie i nie możemy tego ot, tak zmieniać.
i chociaż kampania zaplanowana na jesień tego roku jeszcze nie ruszyła, obierkożercy kontratakują:
cel jest oczywisty, chodzi o wzrost sprzedaży mięsa! liczymy jak zawsze na wsparcie agaty buzek, mai ostaszewskiej, karoliny gruszki czy michała piróga.
wsparcie ze strony osób, o których z pewnością nie można powiedzieć, że po latach wpieprzania otrębów wyglądają zdrowo na ciele, a w przypadku piroga również na umyśle?
tym razem przykują się pewnie łańcuchami do wielkiego patisona.