sopa to pipa, acta now!

każde pokolenie wydaje na świat zaledwie garstkę ludzi, którzy są w stanie zmienić otaczającą ich rzeczywistość. prawdopodobieństwo, że jesteś jednym z nich jest znikome. prawdopodobieństwo, że jest nim ktoś z internetu również. tupanie nóżkami i obrażanie się prowadzi do kaczyzmu i sprawi, że nabawisz się odcisków.
krzyczysz i krzyczysz, a przeczytałeś w ogóle to cholerstwo? nie? przeczytaj (.pdf, ~25mb).
przeczytaj. przeczytaj ze zrozumieniem. przemyśl (nad sanem).
internet płonie? mam gaśnicę, mam wyjebane.
Przeczytales ?! Zrozumiales ?
przeczytalem – bo nie mam nic ciekawszego do roboty w niedzielne wieczory – i wnioskuje, ze nie jestem osoba na tyle kompetentna w sprawach prawnych, by byc za albo przeciw. wiec ‘jest mi to obojetne’ i ‘co ma byc to bedzie’.
a jesli ktos kiedys jakims cudem zechce mi zamknac blogaska… coz, bede mial wiecej czasu na czytanie ciekawszych lektur niz dzienniki ustaw ;)